Posts Tagged ‘powódź 2010’

Powodzianki – szuflada

Na prośbę pewnej agencji przetrząsnąłem twarde dyski w poszukiwaniu zdjęć z powodzi 2010. Z szuflady wyskoczyło mi kilka fotek przygotowanych jeszcze w zeszłym roku ale nie publikowanych tutaj bo wtedy wydawały się ‚za cienkie’ na Ikarystykę. No to ciach! dzisiaj jestem mniej wybredny i oto one – powodzianki z szuflady. Dla przypomnienia druga fala powodziowa 2010.

Mieszalnia dwóch źródeł – wody Sanu (te jaśniejsze u góry) z wodami Trzebośnicy (te ciemniejsze, Trzebośnica to lewy dopływ Sanu na wysokości miasta Nowa Sarzyna).

Starorzecze Sanu w okolicy Niska wypełnione ‚kawą z mlekiem’.

Most na Sanie łączący Stare Miasto z Kuryłówką.

Okolica Stalowej Woli – mieszają się wody Sanu i Bukowej.

Tędy nie przejedziemy!

Rozlewiska Sanu o zachodzie – miejscowość Sarzyna.

Samotne drzewko.

Akcja wzmacniania wałów przeciwpowodziowych – ‚na zjawieniu’.

Wiry – Kuryłówka.

Wrzawy – Wisła.

Akcja wzmacniania wałów przeciwpowodziowych – Wrzawy.

Najwyższy punkt w okolicy.

Powódź z lotu ptaka – wystawa w Sandomierzu

Już od 11 sierpnia 2010 na rynku Starego Miasta w Sandomierzu będą prezentowane prace Kacpra Kowalskiego z cyklu „Powódź z nieba” (w dużym formacie 1×1,5m, około 30 najciekawszych ujęć z powodzi). Warto się tam wybrać, zobaczyć prawdziwe mistrzostwo świata w dziedzinie fotografii lotniczej i dodatkowo cieszyć się niepowtarzalnym klimatem Starego Miasta w Sandomierzu.
Ja też tam będę 😀
Dodatkowe informacje znajdują się na witrynie projektu „Powódź z nieba”
Zdjęcia lotnicze z drugiej fali powodziowej.

Co ma latać nie utonie

Dwa żywioły razem – woda i powietrze.

‚Lepsze’ oblicze wysokiej wody na Sanie.

Autoportrecik. Odbicie aparatu latającego i jego dowódcy w tafli polnego bajorka. Połączenie dwóch żywiołów – wody i powietrza 8)

Powódź 2010 – druga fala

Pozazdrościłem kolegom powodziowych zdjęć z powietrza i postanowiłem pokręcić się nad Sandomierzem i Gorzycami. Zbiornik paliwa zalany pod sam korek, stan techniczny aparatu latającego skontrolowany bardzo skrupulatnie, włączony ciągły nasłuch najważniejszych częstotliwości lotniczych … pozostało lecieć z wiatrem i korzystać z termiki w budowaniu wysokości. San w okolicy Niska i Stalowej Woli nie wydawał się specjalnie groźny, tylko niewielkie rozlewiska i małe podtopienia, ale ‚ogromna woda’ widoczna na zachodzie w kierunku której leciałem budziła respekt. Gdy już doleciałem nad widełki Sanu i Wisły trwała akcja umacniania wałów przeciwpowodziowych oraz przygotowania do ewakuacji (podstawione autobusy). Widząc zmagania ludzi z żywiołem poczułem się dość niezręcznie brzęcząc im śmigiełkiem nad głowami. Kilka fotek i powrót do Niska, nawet nie poleciałem nad Sandomierz ale prawie 4 godzinny lot dał mi nieźle w kość, a dodatkowo ogrom zniszczeń wyrządzonych przez kolejną falę powodziową mocno przygnębił. Długo zastanawiałem się jakie fotki zaprezentować z tego lotu … wybrałem dwie przedstawiające zalany zakład z branży budowlanej (kruszywo) zlokalizowany na lewym brzegu Łęgu. Gdy emocje opadną wstawię jeszcze kilka …

Zalany zakład branży budowlanej w okolicy Gorzyc (lewy brzeg rzeczki Łęg) :p

W PG widoczne chemiczne skażenie wody, prawdopodobnie wyciek oleju napędowego lub hydraulicznego z układu napędowego taśmociągu 😐

Suplement – kilka dodatkowych fotek.
Widełki Sanu i Wisły w czasie powodzi 2010, zdjęcie wykonane nad miejscowością Wrzawy, widoczne białe worki z piaskiem ułożone dla wzmocnienia wałów i dla zatamowania przecieków.

Rozlewisko Wisły, Łęgu i kilku mniejszych cieków. W PD widoczne wały przeciwpowodziowe rzeczki Łęg a za nimi po lewej zalana miejscowość Orliska (tuż obok po prawej, już poza kadrem znajdują się Gorzyce). Tego dnia była dość dobra widoczność, na horyzoncie widoczny zarys Gór Świętokrzyskich.

Widok ogólny na rozlewisko Wisły w okolicy Sandomierza (po prawej stronie kadru, te pagóry to ‚pieprzówki’) i Gorzyc (z lewej).

Motorówka na Sanie w okolicy Stalowej Woli.

Wzmacnianie wałów przeciwpowodziowych rzeki San w miejscowości Wrzawy, ujęcie ortogonalne z małej wysokości.

Przesiąkanie wałów przeciwpowodziowych w miejscowości Wrzawy, worki z piaskiem zostały użyte jako dociążenie przesiąkającego i zagrożonego wymyciem gruntu.

Ambona – prawdziwa samotnia (w widełkach Sanu i Wisły).

Więcej zdjęć z powodzi.