Posts Tagged ‘Ortogonalnie’

Widoczki na lutowe mrozy ..

Na zewnątrz mróz przynajmniej -700, lepiej nie ryzykować i nie wychodzić z domu, a zimowe widoczki z lotu ptaka można zobaczyć na Ikarystyce — 990px — pełen wypas  😀

Droga przez zasypaną śniegiem Puszczę Sandomierską, a tak bardziej przyziemnie to po prostu leśny odcinek ulicy lubelskiej łączący Nisko z Nowosielcem (krajowa 19).

Tutaj nie ma co czarować, widoczek przedstawia niżański leśny parking ‚na Jana’. Wprawne oko obserwatora bez trudu zlokalizuje na zdjęciu kapliczkę Św. Jana Nepomucena.

Bagienny las przysypany śniegiem. Na pierwszy rzut oka to jakieś badyle lub trawy, ale w rzeczywistości te kłaki to prawdziwe drzewa o wysokości kilku metrów. Niech tylko zejdą śniegi a wskakuję w wodery i z szerokim ‚słoikiem’ nawiedzę te tereny.

Młodnik, opłotki i leśna droga. Takie świeżo obsadzone przecinki nadają kolorytu i smaczku zwartym kompleksom leśnym.

Tam gdzie tory LHS kleją się do linii Rozwadów-Zamość. Widać różnicę w szerokości torów czy nie widać, hm?

Zarzecze tuż przed zachodem słońca. Nisko i dolina Sanu jest już w strefie mroku, a Zarzecze zlokalizowane na wysokim prawym brzegu Sanu błyska się w ostatnich promieniach słonka.

Paluszki solone …

… rozsypane na śniegu – ale, ale – co tam robi ten bordowo-czerwony ciągnik?

Skład drewna w dolinie Sanu na Pogórzu Dynowskim. W tym miejscu przed laty istniała miejscowość o nazwie Hroszówka (zrównana z ziemią podczas ‚akcji Wisła’).

Wykrzyknik?

Niby poidło na pastwisku przysypane śniegiem, a zmieniając perspektywę na ‚ptasią’ dostrzegamy dodatkowe treści. Idąc tropem ostatnio modnych sloganów typu: ‚inaczej pisane’, ‚inaczej pomyślane’ – tutaj otrzymujemy ‚inaczej popatrzone’  8)

Poidło na pastwisku przyłapane z podniebnej perspektywy w zimowych warunkach.

Wyspa na morzu błota

Po zgniłym wyżu zostało już tylko wspomnienie a w powietrzu czuć nadciągającą zimę. Prawdopodobnie już za kilka dni sypnie z nieba białym puchem (hurrra! wreszcie). Niestety zaplanowana sesja z odłowu ryb ze stawów hodowlanych nie wypaliła w tym roku, pozostał tylko taki krajobraz po bitwie – osuszone akweny, morze błota, sterty korzeni, jakieś tropy i … mała wyspa porośnięta brzozami.

Tytułowa bezludna wyspa na morzu błota. Maniera z winietą, delikatne rozmycie markujące płytką głębię ostrości i piękna złota polska jesień. Nie ma co jojczyć nad uciekającym czasem bo oto nadchodzi kolejny etap – wspaniała zima! Kalesony na pokład 😎

Zdjęcie ortogonalne zamykające serię z powietrznej wycieczki nad Lasy Janowskie. Jakby nie te tropy żerującego zwierza to mamy krajobraz iście marsjański 😉

Podobne klimaty z lotu ptaka – jesień 2011

Jesień

To był skrupulatnie zaplanowany lot po konkretne lotnicze kadry – do pstryknięcia z góry kolorowy jesienny las w okolicy Momotów i Porytowego Wzgórza. Piątkowy lot nastrajał bardzo optymistycznie, przejrzystość powietrza była wtedy wręcz idealna, ale niestety w sobotę dał o sobie znać zalegający nad Polską ‚zgniły wyż’. Do południa mgły, szaro, buro i durno. Po południu pojawiło się słonko ale nadal fatalnie bo widoczność kiepska, cały świat przykryty mglistym kożuchem. W sumie cały materiał fotograficzny trafiłby do szuflady gdyby nie zmiana planu lotu po punkcie zwrotnym – postanowiłem zahaczyć stawy rybne w Lasach Janowskich. Fuksem i przypadkiem (uff znowu, a jakże!) zrobiłem kilka ciekawych ujęć  😀

Jesienne Lasy Janowskie z lotu ptaka. Wszystkie szerokie ujęcia ze względu na zamglenie wyszły słabo i cienko.

Samotna, bezludna wyspa na morzu błota. Jak się tam dostać? – chyba tylko z powietrza 🙂

Błękit nieba ‚udzielił się’ w rowie spustowym.

Tropy zwierząt na błocie (dno osuszonego stawu rybnego).

Tropy. Tak wygląda większość stawów hodowlanych jesienią – aby odłowić ryby spuszcza się wodę.

Co tam na dnie pozostało?  (stawy rybne, miejscowość Momoty Górne).