San skuty lodem

by Skomentuj »

Plan był dość śmiały – jeszcze raz wyskoczyć nad inwersję z obiektywem 300mm, wyłączyć silnik i zrobić zbliżenia gór  😀 Szybkie wznoszenie na 1000m AGL i niestety lipa, inwersja była ale gór ani śladu, powietrze górnej warstwy nie było już tak klarowne jak wczoraj. Lądowanie, zmiana szklarni i ponownie start. Kilka dzisiejszych fotek z drugiego lotu.

San skuty lodem, lodołamacz porzucony 🙂

Prace polowe zimą

Ślady poszukiwania pokarmu pod śniegiem

Wentylacja jeziora Wolskie

Zobacz ślad lotu w programie Google Earth

2 komentarze

  1. Emma napisał(a):

    Cześć, Ikarze 🙂

    pozwoliłam sobie na skopiowanie jednego z Twoich zdjęć, bo zainspirowało mnie do napisania zimowego haiku – to pierwsze w moim życiu haiku, a trzeba Ci wiedzieć, że ZAWSZE! BARDZO chciałam jakieś napisać, tylko mi nie wychodziło.

    w najbliższym czasie zamieszczę je wraz z Twoim zdjęciem u siebie – podając źródło zdjęcia.

    gdybyś miał/a cos przeciwko temu, to pisz i protestuj, bo to Twoja własność. 🙂

    pozdrawiam ciepło – wbrew zimie 🙂

  2. Emma napisał(a):

    a dlaczego ta emotka tak szczerzy kły??
    miała się uśmiechać! hehe

Skomentuj