Zdjęcia lotnicze 2010

by Skomentuj »

Małe podsumowanie ‚lotnego’ sezonu 2010. Ogólny nalot to 109 godzin spędzonych w powietrzu – niestety prawie cała jesień zmarnowana na chodzeniu po ziemi. W roku 2010 zaliczyłem dwa niezwykle owocne wyjazdy w góry. Pierwszy w połowie maja do Słowenii (Lijak-Kobarid) i Włoch (Bassano – powrót po 6 latach). Drugi wyjazd w połowie lipca na Borżawę. Poniżej wieszam kilkanaście najlepszych moich fotek ‚z lotu ptaka’ – selekcja 2010 – wybór całkowicie subiektywny i silnie zabarwiony emocjonalnie, kolejność Monte Carlo 🙂

Powódź w widełkach Wisły i Sanu – druga fala. Na zdjęciu zalana żwirownia na lewym brzegu Łęgu (miejscowość Gorzyce) – czyż nie przypomina stacji księżycowej, hm?. Bardzo korciło mnie aby tam wlecieć i zrobić kilka fotek ortogonalnych, przed tym krokiem powstrzymywała jednak myśl o ewentualnym odcięciu silnika i wodowaniu. Więcej o powodzi z lotu ptaka.

Hicior 2010 – dalekie obserwacje w czasie lotów inwersyjnych. Tatry, Gorce, Beskid Wyspowy widziane z Niska (z wysokości około 1270m AGL): do Tatr Wysokich – 205 km, do Tatr Zachodnich – 220 km, do Babiej Góry – 215 km. Nad opisem tego zdjęcia pracowało kilka osób z portalu ‚Dalekie Obserwacje‚. Pełny wpis – dalekie obserwcje.

Tatry widziane z (nad) miejscowości Nisko – odległość ponad 200km w linii prostej. Galeria zdjęć z inwersji.

Loty inwersyjne (szerokie ujęcie). Tuż pod słonkiem na linii horyzontu są Tatry, po prawej dym z Elektrownii Połaniec. Więcej zdjęć z inwersji 2010.

Z cyklu jesienne loty o świcie – dzwonnica kościoła w Zarzeczu we mgle. Zanim przyprawicie mi metkę ‚kuku na muniu’ za loty w takich warunkach przeanalizujcie kolejną fotkę 😀

Mgła to bardzo popularny temat w minionym roku – niniejsza fotka została nawet wykorzystana na jednym z portali do prezentacji złożoności tego zjawiska (przy analizie przyczyn katastrofy Smoleńskiej). Wracając do zdjęcia lotniczego dzwonnicy (powyżej) – zrobiłem go będąc nad lewym brzegiem Sanu (ten bez mgły). Więcej o mglistych porankach w przestworzach.

Pląsanie w chmurach. Inny świat, inny wymiar i doznania jak ze snu. Kilka dodatkowych fotek z lotów nad chmurami.

Widmo Brockenu – tęczowa obwódka wokół cienia padającego na chmurę lub mgłę (na cząsteczki wody znajdujące się w powietrzu). Rzadkie i ciekawe zjawisko, które można zaobserwować w górach i podczas latania :p

Loty nad poligonem – taka gratka nie zdarza się zbyt często. Do powieszenia mam kilkanaście fajnych zdjęć z powietrza zrobionych w centrum strefy EPD25, obiecałem sobie że jak przyjdzie zima to znajdę na to czas, a tu lipa! null … a propo lipy to ma oznaczenie EPD26 😀
Pełny wpis ze zdjęciami lotniczymi poligonu Nowa Dęba.


Kosiaczące boćki nad rozlewiskami Sanu. Fotka ze zlotu Paralotniska w Sarzynie … ehhh ale było cudnie … i ten rześki i mglisty poranek 8)

Papryczkowe niżańskie ścieżki – nigdy nie zaniedbywałem rolniczych klimatów.

Podkarpackie rolnictwo zmienia swoje oblicze, czasem aż miło popatrzeć na nowoczesny sprzęt 😀

Klasyczna, oldskulowa orka papajem 🙂

Lotniczy test Rorschacha – każdy widzi coś innego. Takich cudeniek z powietrza można dostrzec bardzo wiele a szczególnie w zimie, wtedy wystarczy lekka odwilż i przyroda sama maluje takie niesamowite obrazy.

Stalowa Wola to … jagodowa stolica Polski. Specjaliści od kampanii reklamowych drą łacha z tego hasła (bo niby z czym najlepiej kojarzy się Stalówka – oczywiście z jagodami  🙂  )
No dobra, ale gdzie mieszkają te jagody? Ano w lasach Puszczy Sandomierskiej z którymi Stalówka sąsiaduje. Powyższe zdjęcie zostało zrobione tuż za rogatkami miasta – kierunek na Tarnobrzeg. Każdy punkcik to pojedyncze drzewo – niezły kawał dywanu. Więcej zdjęć Stalowej Woli z lotu ptaka.


Najbardziej charakterystyczny punkt Stalowej Woli rozpoznawalny z lotu ptaka – stalowowolskie rondo.

Stumilowy las w dolinie Tanwi.

Ścieżka przyrodnicza ‚Uroczysko Bardo‚. Żółte ‚akcenty’ na lodzie nie są dziełem człowieka 😉

Zima – ciężki okres dla dzikich zwierząt!

Chodzi lisek koło drogi … a ten był wyjątkowy bo nie pękał i nie udawał kuternogi, po prostu w spokoju obczajał kolesia z wielką szmatą nad głową i śmigiełkiem na plecach.

Zimowe specjały – kolorowy i aromatyczny klimat zimy.

Krówki na trawce przyłapane na nieudawanej sielance 😉

PS
Samojeden samochwała – tak na końcu żeby w oczy nie kłuło, według rankingu Alexa wjechałem pod koniec 2010 (na kilka tygodni) na 6 pozycję w polskich fotoblogach.
M.

Skomentuj