Archive for Sierpień 2010

Wysoko nad chmury

Start tuż przed 16 okazał się mocno spóźniony. Termika była już bardzo słaba, znalazłem marny komin 2m/s i tak wyjechałem w nim do podstawy w okolicy Ulanowa (podstawa na 1500m AGL). Potem pozostało już tylko pląsanie między chmurkami. Wokół same widoki klasy ‚ehh’ i ‚ahh’. Na wysokości 2200m AGL było zaledwie 10°C 😎

Wypasiona chmurka (już rozpadająca się) nad Niskiem-Warchołami. W centrum kadru, tuż pod chmurą, niżański ‚Soputek’.

Widmo Brockenu. Tęczowa obwódka wokół cienia padającego na chmurę (na cząsteczki wody znajdujące się w powietrzu). Widok obecności Anioła Stróża – bezcenny! 😉

Widełki Sanu i Tanwi z wysokości 2200m AGL. Zdjęcie jest monochrotyczne gdyż zupełnie nie mogłem sobie poradzić z niebieskim zafarbem grubej warstwy powietrza. Efekt mile mnie zaskoczył, chyba częściej będę stosował taką formę obróbki do zdjęć lotniczych 8)

Powiązane wpisy lub podobne klimaty: Loty w chmurach, Nisko w chmurach
Zobacz ślad lotu w programie Google Earth

Powódź z lotu ptaka – wystawa w Sandomierzu

Już od 11 sierpnia 2010 na rynku Starego Miasta w Sandomierzu będą prezentowane prace Kacpra Kowalskiego z cyklu „Powódź z nieba” (w dużym formacie 1×1,5m, około 30 najciekawszych ujęć z powodzi). Warto się tam wybrać, zobaczyć prawdziwe mistrzostwo świata w dziedzinie fotografii lotniczej i dodatkowo cieszyć się niepowtarzalnym klimatem Starego Miasta w Sandomierzu.
Ja też tam będę 😀
Dodatkowe informacje znajdują się na witrynie projektu „Powódź z nieba”
Zdjęcia lotnicze z drugiej fali powodziowej.

Świątynie w widełkach Sanu i Wisły

Wstawiam dwie fotki kościołów z widełek Sanu i Wisły. Na pierwszej nowy kościół w Gorzycach (zdjęcie zrobione w czasie powodziowej sesji – druga fala). Na drugim ujęciu jest kościół we Wrzawach (połowa kwietnia). Startowałem wtedy za wałem przeciwpowodziowym przy Wiśle, w miejscu przez które po kilku tygodniach przetoczyły się dwie fale powodziowe.

Kościół w Gorzycach. To była niedziela w czasie drugiej fali powodziowej.

Kościół we Wrzawach.

Sporty wodne

Po przygodzie ze zbyt długą ekspozycją na promieniowanie słoneczne w czasie lotu (Słowenia 2008) zarzekałem się, że już nigdy nie polecę w krótkich portkach. Jednak przy takich upałach jakie nas nawiedziły na przełomie lipca i sierpnia oraz przy lataniu ‚po meblach’, w dodatku z napędem, uległem pokusie lotu w ‚luzackim’ stroju 🙂
Jak inni radzili sobie z upałami widać na fotkach – woda plus pęd wiatru (rzeka San tuż powyżej mostu drogowego w Zarzeczu).

Woda + pęd powietrza. Motorówką po mętnym Sanie.

Za ciemne zabarwienie wody w Sanie odpowiada Tanew. Przez wiele kilometrów od wysokości Ulanowa San podzielony był na dwie wstęgi – jasną przy lewym brzegu i ciemną przy prawym.

Ślady kilku lotów z przełomu lipca i sierpnia.
Zobacz ślad lotu w programie Google EarthZobacz ślad lotu w programie Google EarthZobacz ślad lotu w programie Google EarthZobacz ślad lotu w programie Google Earth