Archive for Czerwiec 2010

Kominy Stalówki

Zły warun panujący od kilku dni nie pozwala na loty więc sięgam po fotki do ‚szuflady’. Dla niewtajemniczonych słowo ‚warun’ jest slangowym określeniem warunków meteorologicznych stosowanym przez paralotniarzy (coraz częściej również używają go inni miłośnicy sportów lotniczych). Etymologia słowa ‚warun’ jest dość ciekawa, powstało ono przypadkiem w trakcie imprezy na której grupa pionierów paralotniarstwa komunikowała się przy pomocy „pinglish” (opowieści uriuka).
Do fotobloga wstawiam dwa zdjęcia Stalówki z charakterystycznymi kominami elektrowni.

Nie zawsze jest pięknie – czasem warunki do wykonywania zdjęć z powietrza są fatalne. Mglisto, szaro, świat zatopiony w ponurej mazi – takich dni w polskiej rzeczywistości jest całkiem sporo. Gdzieś tam, pod tym szarym kożuchem, w tych budynkach i halach krzątają się setki ludzi wykonujący swoje codzienne zadania.

Światło i cień, deszcz i słońce – szeroka panorama z lotu ptaka przedstawiająca prawie całą Stalówkę.

Co ma latać nie utonie

Dwa żywioły razem – woda i powietrze.

‚Lepsze’ oblicze wysokiej wody na Sanie.

Autoportrecik. Odbicie aparatu latającego i jego dowódcy w tafli polnego bajorka. Połączenie dwóch żywiołów – wody i powietrza 8)

Opryskliwe manewry

Nowoczesne narzędzia rolnicze, aż miło popatrzeć jak rolnictwo w okolicy Stalowej Woli idzie z duchem czasu 😉
Papryczkowe pole wersja bez ‚zajączków’. Zaledwie kilkadziesiąt sekund lotu dzieli to ujęcie od prezentowanego w poprzednim wpisie, relokacja ‚zgasiła’ rozbłyski folii. Podobne klimaty znalazłem na fotoblogu Jurka Gumowskiego, z tego co pamiętam latamy na takim samym skrzydle 8)

Papryczkowe ścieżki

Tym razem prezentuję niżańskie struktury o rolniczym zabarwieniu. Już w zeszłym roku obiecałem sprawdzić co sieją na Malcach w tym miejscu ale do tej pory te papryczki to tylko moje domysły. Podobno powódź zabrała wszystkie truskawki na kilka dni przed zbiorem (plantacje bliżej Sanu) 😐

Uprawy rolnicze z lotu ptaka, zdjęcie wykonałem pod słonko tak aby czarna folia puściła ‚oczko’. Prawdopodobnie są tam papryczki (do weryfikacji) – miejscowość Nisko-Malce.

Zobacz ślad lotu w programie Google Earth

Niżańskie struktury

Fala powodziowa spłynęła do morza zostawiając nas z komarami i politykami przesiąkniętymi jedynie słusznymi racjami. Wracam do poszukiwania ‚rodzynek’ … one jak zwykle ukrywają się tuż obok, prawie pod nosem a raczej pod nogami 8)

Zdjęcie ortogonalne dachu hali produkcyjnej ArmaToory w Nisku. Na pierwszy rzut oka ciężko rozpoznać czy to zdjęcie z lotu ptaka czy pionowa ściana jakiegoś budynku przemysłowego 😐

Inne orto ujęcie poprzedniego motywu. Cześć zdjęć z tej sesji posiada silne zakłócenia (aliasing – moire) pochodzące od falistej blachy, stosunkowo mocne filtry AA systemu jaki używam (na które tak wszyscy psioczą) jednak nie dały rady odfiltrować tych niepożądanych zmian obrazu :p

PS
Termin ‚wybierania rodzynek’ zapożyczyłem od jednego z mistrzów polskiej fotografii lotniczej – Pawła Młodkowskiego.
M.
Zobacz ślad lotu w programie Google Earth