Archive for Maj 2010

Lijak, Bassano, Kobarid 2010

Kolejna wyprawa do Słowenii i Włoch zakończyła się sukcesem. To był już mój czwarty wyjazd na Lijak i jestem z niego bardzo zadowolony pomimo nieudanego ataku na anteny – padłem już w Ajdovščinie (lot pod wiatr, podstawy na 2700m AMSL, kominy +7 m/s i duszenia -6 m/s, oraz zdradliwe zawietrzne :8 ). Ogólnie warunki do lotów były bardzo trudne i wymagające (dwa dni nielotne – Bora!). Moje ślady lotów znajdują się na XCC. Jak zainstaluję się w polskiej rzeczywistości to wstawię więcej zdjęć i może wystrugam jakieś opisy …

‚Żyletka’ na podejściu do lądowiska – Kobarid.

Pierwszy dzień lokalnej ligi paralotniowej (Kobarid).

Wytracanie wysokości przed lądowaniem.

PS
Mam sporą listę osób oczekujących na zdjęcia, większość obiecanych fotek z lotu ptaka już mam tylko muszę je przygotować i wysłać (zrobiłem je przed wyjazdem). Przepraszam za poślizg.
M.

Zalew Podwolina o poranku

Pękło pół setki nalotu w tym roku i aż głupio się przyznać ale wczoraj wykonałem po raz pierwszy w 2010 start z nibylotniska w Nowosielcu. Kiedyś miejsce często odwiedzane przez paralotniarzy z okolicznych miast i wiosek. W godzinach szczytu bywało, że na trawie pasło się kilka paralotnii oczekujących w kolejce do startu. Obecnie można spotkać tam tylko Mietka JQQ (ot, choćby dzisiaj). Atmosfera ‚Nowosielca’ mocno podupadła przez brak Eljota i przez działalność lokalnej chlewnii … a może jest jeszcze coś o czym nie wiem?



Zbiornik małej retencji w Nisku os. Podwolina ‚strzelony’ o poranku. Fotki bardzo aktualne bo z 11 maja więc mają zaledwie kilka godzin 🙂

Autoportrecik! Odbicie spadolotnii i spadolotniarza na trawie obficie zraszanej gnojówką z lokalnej chlewnii :8

Zobacz ślad lotu w programie Google EarthZobacz ślad lotu w programie Google Earth

Sielanka

Po mokrym i dżdżystym tygodniu sobotnie okienko z dobrymi warunkami do lotu przyniosło wiele radości uskrzydlonym lokalesom. Odwiedziłem kolegów z Ulanowa (3 skrzydła) i zaliczyłem stalówkę. Około godz. 17 poszarpana termika dawała sporo radości w centrowaniu noszeń, po 18 nie było już po niej śladu ale silny wiatr z NNE wymuszał roztropne planowanie trasy przelotu.

Sielanka na trawce 🙂 Operowanie długą ogniskową zaczyna sprawiać mi coraz więcej radochy, nie muszę nawet obniżać pułapu lotu aby zdjąć ciekawy kadr.

Zobacz ślad lotu w programie Google Earth

Balonowanie SP-BCX

Lot balonem to lewitacja jak ze snu – miękko i powolutku tuż nad drzewami, dookoła przejmująca cisza. Niestety ta cisza przerywana jest grzmotami z palnika. Jest ciepło, bardzo ciepło! przy mocniejszym wznoszeniu kiedy palnik pracuje z pełną mocą można porządnie dostać po makówie – pilotka lub podszlemnik wydaje się nie tylko zbędnym lansem :p
Lecąc paralotnią słyszę szum linek (wyłączając wyjątkowe stany lotu jak przeciągnięcie rzędu B lub spadochronowanie), natomiast w balonie gdy nie pracuje jego napęd jest idealna cisza – słychać szczekanie psów, odgłosy z gospodarstw domowych a nawet rozmowy ludzi na dole, o zaproszeniach na grilla lub wódeczkę nie wspomnę  🙂


Zobacz ślad lotu w programie Google Earth