Jesień 2014

by Skomentuj »

Powrót do latania napędowego po prawie dwuletniej abstynencji (nie licząc dwóch krótkich szurów po meblach). Czy jest jeszcze sens pstrykać fotki z powietrza w dobie inwazji dronów? Starcie człowiek kontra zdalnie sterowana maszyna wykonująca interwałowo setki, jeśli nie tysiące, zdjęć w jednym przelocie z których zawsze da się coś wybrać wydaje się być już przesądzone. Na szczęście latanie samo w sobie jest bardzo przyjemne i mocno kręci .. i to jak kręci. Aby dronom nie było tak łatwo zapodaję kilka zdjęć z jesiennym klimatem.

Samotne drzewo w polach. Ziemia krzeszowska (okolica miejscowości Kolonia Malennik na granicy woj.podkarpackiego i lubelskiego, zdjęcie geotagowane)
..
Dywan z liści. Moja ulubiona Uleszczyzna (miejscowość Dąbrowica nad rzeką Tanwią). Brak słońca ma też i swoje zalety – brak cieni. 
..
Rynek w Krzeszowie. Chciałem podregulować zegarek 😉
..
Jesienne poranne mgły (łąki i mokradła na pograniczu woj.podkarpackiego i lubelskiego, miejscowości Lipiny i Jasiennik Stary).
..
Jesienne poranne mgły. Staw w obstawie drzew (Kolonia Malennik).
..

2 komentarze

  1. vitoos napisał(a):

    Nareszcie powrót, czekałem i czekałem. Mam nadzieję, na więcej zdjęć. Pozdrawiam.

  2. Zbyszko napisał(a):

    A już myślałem, chyba już … ale jest!
    Ciągle tu zaglądałem w nadziei nacieszenia moich oczu.
    Drony, to beznamiętne automaty. One nie mają tego „cóś”.

Skomentuj